Brak poprawy i pogorszenie w psychoterapii: co warto zauważyć
Trudna sesja nie jest tym samym co szkoda. Jednocześnie psychoterapia nie powinna być traktowana jak interwencja, której wyników i możliwych działań niepożądanych nie trzeba obserwować.
W psychoterapii mogą pojawiać się trudne emocje, zmęczenie po sesji albo chwilowe zwiększenie napięcia. Sam dyskomfort nie dowodzi, że terapia szkodzi. Nie oznacza to jednak, że każde pogorszenie należy tłumaczyć zdaniem „tak musi być, bo proces działa”.
Deterioration jest realnym wynikiem klinicznym
W metaanalizie psychoterapii depresji z 2021 roku około 5 procent osób w warunkach psychoterapii spełniało kryteria klinicznie istotnego pogorszenia, wobec około 12 do 13 procent w grupach kontrolnych. Psychoterapia zmniejszała więc ryzyko pogorszenia na poziomie grupy, ale nie eliminowała go całkowicie.
W badaniach PTSD psychologiczne interwencje także nie zwiększały ryzyka szkody względem warunków kontrolnych, a często je zmniejszały. Autorzy podkreślali jednak potrzebę lepszego raportowania działań niepożądanych.
Badania nadal nie mierzą szkód idealnie
Przegląd randomizowanych badań psychoterapii wykazał dużą różnorodność sposobów definiowania i rejestrowania adverse events. To utrudnia podawanie jednej wiarygodnej liczby dla wszystkich terapii. Nowsze publikacje nadal wskazują, że ten obszar jest słabiej badany niż skuteczność.
Brak odpowiedzi powinien prowadzić do przeglądu
Dla depresji NICE zaleca, by przy braku odpowiedzi po odpowiednim okresie terapii omówić czynniki, które mogą wyjaśniać brak efektu, a następnie wspólnie zdecydować o dalszych krokach. W tym konkretnym zaleceniu mowa o około 4 do 6 tygodniach dla terapii psychologicznej. Nie jest to uniwersalna granica dla każdego problemu i każdej metody.
Najważniejsza zasada jest prostsza: brak poprawy lub utrzymujące się pogorszenie powinny być zauważone, nazwane i włączone do decyzji o dalszym planie.
Trudna sesja nie jest tym samym co trwałe pogorszenie
Rozmowa o bolesnym doświadczeniu może chwilowo zwiększyć smutek, napięcie lub zmęczenie. Deterioration w badaniach oznacza zwykle wiarygodny, klinicznie istotny wzrost objawów w czasie, a nie każdą gorszą reakcję po pojedynczej sesji.
To rozróżnienie chroni przed dwiema skrajnościami. Pierwsza polega na uznawaniu każdego dyskomfortu za szkodę. Druga na tłumaczeniu każdego pogorszenia jako koniecznego etapu procesu.
Warto patrzeć także na funkcjonowanie
Objawy mogą zmieniać się wolniej niż codzienne zachowanie albo odwrotnie. Dlatego przy ocenie pogorszenia warto uwzględniać sen, pracę, relacje, unikanie, ryzyko i zdolność do wykonywania codziennych zadań. Jeżeli w kilku obszarach pojawia się wyraźny spadek, powinien stać się tematem do wspólnej oceny planu.